Kurs IANTD AOWD 06.2006

Kurs Maciusia ;-). Młody poszedł w końcu po rozum do głowy i wybrał właściwie. Po krótkiej przygodzie jaskiniowej ;-), na szczeście nie wpadł na pomysł zostania DIRowcem ;-). Postanowił zrobić kurs AOWD w IANTD.

Pierwszą niespodzianką był całkowity brak zajęć na basenie - pływalność, techniki pływania i trym można ćwiczyć w prawdziwej wodzie.
Kolejna ciekawostka - kurs AOWD to ok 8 nurkowań, ale może być ich znacznie więcej. ;-)

Było kilka "zaskoków"
- nieprzypięty do tabliczki ołówek owijał się wokół zaworów i węża,
- odpięty manometr wpinał sie w poręczówkę,
- nietrzymay reką długi wąż, w sytuacji OOA zawsze zaczepiał się o przeszkodę i próbował się wyrwać z ust ;-)
- w trakcie nocnego nurkowania, "przypadkowy" nurek energicznie wymachiwał latarką, sygnalizował problem i z zalana maske podpłynął do Maćka prosząc o powietrze, gdy je dostał zatrzymał je w płucach i zaczął się wynurzać ;-)

Kurs odbywał się w Sproitz, Hemmor, w Groszowicach, w Zimniku - w trakcie kursu przejechaliśmy około 2,5 tyś kilometrów ;-)



początki - jak ruszać nogami, żeby żabka była żabką itp, itd.

MASAKRA - konfiguracja internetowa ;-) Długi wąż (obowiązkowe 2 m), poprowadzony "jak wyszło".
Klasyczna pozycja pod kątem 45 stopi. ;-)

kilka butli potrzebnych do nurkowań kursowych

Chwila relaksu wieczorem. ;-) Czasem tylko kilka zdań o tabelach, planowaniu nurkowania, MinimumDeco, RockBottom. I ciągłe przeliczanie ilośc gazu w butlach ;-)

praca, praca, praca i powoli do poziomu kursant się przewraca ;-)

Coraz lepiej.


Po kilku nurkowaniach szkoleniowych...
...ale zmącone, co za leszcze płyneły tędy ;-)
Długi wąż wciąż płata figle i robi co chce ;-)


Młody w drodze na 30 m

Młody w drodze ze sprężarkowni w Hemmor

Oczekiwanie na nurkowanie nocne.
Przy tej okazji wyszlo słabe planowanie - środek czerwca, to jedne z najdłuzszych dni w roku i ściemnia się po 22 ;-)

Pierwsze próby z butlą boczną. Jak powiedział Młody " ze stagem pływa mi sie lepiej"

Bojka potrafi byc niebezpieczna... :-)))

Tutaj widać jak sobie poradzć z za długim wężem. Najlepiej wymienić na odpowiedniej długości, ale można jak to kiedyś (a może jeszcze) zalecali DIRowcy poprowadzić wąż po zewnętrznej stronie skrzydła.
Inna sprawa, to jak wyciągnąć wąż zza skrzydła, w sytuacji OOA ;-)
po nastepnym weekendzie,pojawi się kolejna porcja zdjęć ;-)